czwartek, sierpnia 05, 2010

Marzenia o Zatraceniu

Niestety nie moge pokazac rzadnych zdjec bo od paru miesiecy nie mam tu opcji ich wkladania. A gdyby tak bylo z pewnoscia pokazal bym wam Zdjecie roku z Mikem Pattonem, Moja super fure TEDA ZWYCIEZCE czyli mercedes C 180 no i oczywiscie to najbardziej zaskakujace filper z gwiezdych wojen.

Na szczescie moge o tym pisac bo czcionki mi jeszcz nei zabrano. Te wszystkie gadzety maja swoja wazna podstawe w odnajdowaniu sie artystycznym ale od poczatku.

Od roku realizuje wielki plan SEKRETU. Ci ktorzy wiedza o SEKRECIE to juz wiedza. Ci ktorzy nie wiedza nic, to wspomne tylko, ze jest to mala ksiazeczka za 29 zl (bodajze) w ktorej przedstawione sa prawa grawitacj przyciagania wszystkiego do siebie o czym sie pomysli. Przycigamy dobro i przyciagamy tez zlo jesli o tym sie za duzo mysli i boi tego.

Z drugiej strony defynicja sekretu jest taka, by realizowac swoje marzenia myslac o nich nawet jesli ich jeszcze nie ma i malo tego, byc za to wdziecznym. Jest to bardzo trudna praca i nie wszyscy odnajduja sie w tych teoriach. Natomiast mi bardzo ona pomogla i z reka na sercu moge powiedziec, ze od roku dokonalem wielkich odkryc i szczescia w realizacji marzen. Jak rownierz dobrego samopoczucia i samorealizacji, innymi slowy odnajdywaniu sensu zycia.

Te wszystkie elementy jak Oryginalny Muppet, spotkanie z Mikem Pattonem, Mercedes a teraz fliper to nic innego jak realizacja moich marzen z dziecinstwa. Oczywiscie moge do tego dodac gitare fendera, lego, i bmxa ale za tym materializmem naprawde kryje sie jakas glebsza filozofia. Filozofia, by nie bac sie wlasnych marzen. Nie bac sie wyjechac tym bmxem jesli naprawde chcemy na nim jezdzic. Nie bac sie zainwestowac w samochod pomimo paro letniego nieprowadzenia pojazdow. Mozna wtedy odniesc sie do wyzszych celow takich jak relacje miedzy ludzkie, zwiazki, zawodowe rozterki i przede wszystkim te artystyczne, bo one potrafia najbardziej przycisnac nas do Ziemi.

Czym wiecej wiem o tym co bym naprawde chcial, tym szybciej dowiaduje sie czego bym nie chcial i czego nie chce. To jak w takim rownaniu matematycznym z wieloma niewiadomymi. Czym dluzej to rozwiazujesz tym bardziej z tych abstrakcyjnych literek, twarza sie liczby, by na koncu wyszlo czy dana idea ma swoja podstawe w rownianiu czy jest absolutnie bez sensu.

Najwazniejsze jest odkrycie same w sobie. To fundament calego jestestwa w poruszaniu sie po swiecie. Bo czlowiek powninien znac swoje podstawy. Powininien pojac dlaczego cos go denerwuje a cos nie. Dlaczego cos mu sie podoba, lub nie. Wtedy dysponujemy sila wlasnego zdania i jestesmy w wiekrzym sensie odporni na wszelka manipulacje od strony mediow i innych ludzi. Wszystko doprowadza nas do artystycznego manifestu. Kiedy wiemy co nas wkurza a co nas podnieca mozna wyrazac te mysli w sposob wiarygodny dla samego siebie a przez to wiarygodny dla innych. Mozna tworzyc fikcje w oparciu o wlasne zdanie a nie zdania ktore slyszalo sie wczesniej. Ta autonomicnzosc w podejmowaniu tych wyborow daje nam autorskie przeslanie i jak pisalem wczesniej, czyni nas jedynymi w swoim rodzaju. Czyni nas specjalistami w dziedzinie osobistego patrzenia na dana rzecz. I wtedy mozemy byc odbierani jako jednostka a nie jako masa.

Dlatego kupilem filpera i pojechalem po neigo do Srodey Wielkopolskiej. Dlatego wnioslem go na pasach na piate pietro, bo winda byla za mala. Dlatego zaplacilem za nigo tyle ile zaplacilem i zagracilem nim i tak coraz to mniejsza przestrzen mojego mieszkania. Wlasnie po to, by w moim umysle zaistniala nowa idea lepszeg jutra. By zaistnialy nowe kolejne marzenia o nowym wiekrzym mieszkaniu by pomiescic te wszystkie gadzety, chociazby :). O tym, ze tak naprawde samochod daje mi mozliwosc uprawiania ciekawszych sportow. Przeciez mozna wsadzic tam deske snowbordowa, lotnie, kajak lub stroj pletwonorka. Przeciez mozna w koncu pomyslec o Psie ktory byl by towarzyszem na dobre i zle. Chce tu powiedziec, ze kazda decyzja realizacji nawet tych najmniejszych marzen, otwieraja nowe mozliwosci w tworzeniu nowych jeszcze ciekawszych celow.

A jesli chodzi o strone artystyczna (nad ktora pracuje od dawna), to jest to idea w ktorej pomysly powinny krecic przede wszytskim mnie samego. Jak bym dla siebie chcial zrobic film ktorego nei widzialem jeszcze. Pomyslami filmowymi ktore na tyle mnie kreca samego w sobie ze mam chec by to zrobic i sprawdzic czy dalo by sie to przelac na papier lub na wielki ekran. Byl bym pierwszym widzem, ktory chcial by to zobaczyc dla wlasnej frajdy a jak przekupie samego siebie, byc moze inni tez sie do tego przylacza. Bo do puki wierzymy w marzenia to one przy nas sa. Kiedy zaczynamy w nie watpic automatycznie traca swoja sile i magia znika.

Tak wiec Marzyc, realizowac, sprawdzac i znowu marzyc. Definiowac swoje marzenia, umiejscawiac je w przestrzeni. Wyobrazac sobie je do najmniejszych detali. Czym wiecej tego wszystkeigo, tym bardziej bedzie to wasze i unikatowe. I nikt wam , nam tego nie moze odebrac. Bo caly mechanizm i motor tego wszystkiego jest w naszej glowie...

Dlatego pomysly i pieniadze na ich realizacje to cos odrebnego. Najwazniejszy jest pomysl wydobycia danego marzenia z glebi waszej podswiadomosci. Bo czego tak naprawde chcecie...

Wezcie kartke dlugopis i piszcie o czym chcecie do momentu pierwszego zastanowienia, nie skreslajcie nic. PO prostu piszcie o najglupszych nawet marzeniach... potem przespijcie sie z tym i zobaczcie to na drogi dzien. Obeicuje wam ze zdziwicie sie ile tam jest prawdy o was samym i jak pieknie byc soba...



SZUKAM INSPIRACJI DZIEKI QUENTIN ZE POTRAFISZ TO POWIEDZIEC

NA POCZATKU ZAWSZE JEST CZYSTA KARTKA PAPIERU !!!!

5 komentarzy:

wiktoria pisze...

Nie wiem czy to przeznaczenie ze tu dzis trafilam ale kilka godzin wczesniej kolezanka mowila mi o Sekrecie! :P

Powodzenia w realizacji.

Anonimowy pisze...

ja ta filozofie stosowalam od lat i moge powiedziec, ze wiele rzeczy po prostu "zdarzalo sie" wtedy, kiedy ich potrzebowalam - fajna praca dorywcza, mozliwowsc wyjazdu na stypendium, praca za granica... ale w momencie, kiedy osiagnelam w taki moment, kiedy sama nie wiedzielam, co dalej, moje zycie zatrzymalo sie i spytalo mnie "now what"? nie bylo niespodziewanych szans, az do momentu, gdy nie wzielam sie w garsc. byla stagnacja i praktycznie brak perspektyw.
w postepowaniu w mysl filozofii Sekretu najwazniejszym - a za razem niestety najtrudniejszym - momentem jest identyfikacja potrzeb i definicja pragnien. zycze Ci wiec, zebys nie mial problemow z okresleniem tego, czego naprawde pragniesz, a wtedy na pewno Twoje marzenia sie spelnia. gratuluje flipera, fenomenalna sprawa! :)

a tak na marginesie, niestety niekiedy realizacja naszych marzen zalezy od innych osob... wtedy sprawy sie komplikuja

Konrad Aksinowicz pisze...

Moja zdumiewajaca historia z sekretem zaczela sie pare lat wczesniej kiedy studiowalem autobiografie stinga. Opowiadal on w niej kiedy roznosil mleko wyobrazal sobie ze bedzie mieszkal w wielkim zamku i bedzie rock star. robil to cidziennie i zyl tym. Bardzo mi sie to wtedy spodobalo bo robilem to samo tylko czasem sie tego wstydzilem. Po prostu balem sie tych faktow. Jednak kiedy zona Tadzia Szymkowa Zapropnowala mi sekret i tego samego dnia inna kolezanka mi go pokazala. Widzialem ze musze go kupic jak najszybciej. Od tej pory nie dosc ze pomaga mi w realizacji celow to sprzedaje go innym ludzia a zeby bylo wiadomo ze to ode mnei idea. Zapraszam by nowi posiadacze tej ksiazeczki wyzucili papierowa okladke i n zawali marekerem ta ksiazke w czerwonej grubej okladce tak jak tylko chca wtedy bedzie to naprawde sekret i naprawde osobiste przezycie. Moja ma swoja nazwe tak banalna ze nikt by sie nei zaciekawil jednak wciaz dziala... i bedzie dzialal juz do konca

magdalena (ellemo) pisze...

ja poproszę o odrobinę tego Sekretu ...
:)

Konrad Aksinowicz pisze...

prosze bardzo oto secret

http://www.thesecret.tv/